Translate

Wednesday, 16 December 2009

Blizny.


Gładzę
Blizny po tej nocy

Wszystko otwarte, nawet cierpienie
Usta poruszone spazmem bólu

Bezwstydna nagość
Buntująca krew

Śmieszność wiotkiego ciała

Powietrze oporne
Jak ciężka powieśc o miłości

Pierwszy raz krzyczałam
Dla oklasków piekła

Jeśli mam zrozumieć wszechświat
To właśnie teraz.

1 comment:

a. said...

Patrzę...
Słucham...

Przez ułamek sekundy byłam lustrem, w którym odbiła się Twoja twarz...
Jesteś piękna...
Odcieniami...
Głębią...