Gładzę
Blizny po tej nocy
Wszystko otwarte, nawet cierpienie
Usta poruszone spazmem bólu
Bezwstydna nagość
Buntująca krew
Śmieszność wiotkiego ciała
Powietrze oporne
Jak ciężka powieśc o miłości
Pierwszy raz krzyczałam
Dla oklasków piekła
Jeśli mam zrozumieć wszechświat
To właśnie teraz.
1 comment:
Patrzę...
Słucham...
Przez ułamek sekundy byłam lustrem, w którym odbiła się Twoja twarz...
Jesteś piękna...
Odcieniami...
Głębią...
Post a Comment