słońce zlizuje z ulicy resztki kałuż.
skąpane w wodzie liście
czas zamknięty w pomarszczonych dłoniach ludzi w parku
i czuję się tak, jakby ktoś miał zrobić mi krzywdę.
( a przecież..)
i nie wiem, które umieranie jest łatwiejsze.
Twoje.
Czy moje.
dotkasz mnie.
nawet o tym nie wiesz.
[w srodku ciala jest kot wygiety pragnieniem ,wolajacy o czlowiecze rece]
Creo en el lago de tus ojos...
3 comments:
żebyś...
co, jeśli godziny zmienią się w dni, tygodnie...
wtedy nie będzie już odwrotu..:)
Post a Comment