najmniej wyrazne,najprozniejsze przyniesiesz mi gestem
ktory w cieplej ciemnosci pokoju
byl zapaleniem papierosa przesytu
widokiem bok,przy boku naszych nagich cial
najmniejsze,najblahsze rzeczy
zlamany paznokiec ktory ci tak dokuczal,smutny
rytual,by sie umyc i powrocic,uzaleznienia.
dzielilismy jedynie bary i ulice
zanim szlismy sie kochac naprzeciw trzech luster.-
-czas jest przezroczystą perłą wypełnioną oddechem-
No comments:
Post a Comment