Translate

Friday, 2 October 2009

D.


Napisałeś ;


-a ona potrzebowala slonca
bardziej niz tlenu otwartego okna
bardziej niz blasku usmiechu
chciala byc wolna
bardziej od ptaka
bardziej od dzikiego wilka
chce ja blisko
blizej niz ona sama potrafi byc-


zgłebiam kąt swojego pokoju, gdy budzę sie po śnie, który promieniuje
takie chwile są wieczne, butelki bez wieści turlane przez wiatr


żaluje, że nie kocham pilota
który miał ten sam sen

4 comments:

Anonymous said...

wolna bardziej niz ptak...

nie wiem czy lepiej przezyc życie marząc by mieć skrzydła...czy je przeżyć ciesząc się widokiem wolnych ptaków...

Anonymous said...

ja jestem i jednym i drugimi...i z niczym nie jest lepiej :) bo sama satysfakcja ... nie wystarcza by oddychać malinowym powietrzem

ps. piękie fotografujesz! od dawna sie tym zajmujesz? sAmouk czy szkoleniowiec ;)

Anonymous said...

skoro samouk to jestem pod jeszcze większym wrażeniem :0 tzn może moja opinia nie jest wiele warta bo moje prace są jeszcze bardzo słabe...aczkolwiek...wiadomo

i dziękuję za przyniesienie piosenki...pięknie mi w duszy świergocze teraz :)

a ja ci w nagrode przyniosłam kawałek serca haski ukochanej :)
"
ona nosi imię wysokiego słonecznika
który zakochany bardzo
odwraca wniebowziętą głowę
z tysiącem złotawych źrenic

w szerokie liście
rojem pszczół
opada słońce

więc dźwięczy
słonecznik
w niebiesko rzucony
złoto

a Van Gogh - który
istniał tylko w wyobraźni aniołów
sadzi go na płótnie
i przykazuje świecić"

PS. możne gdzieś pooglądać więcej twoich prac? np na digarcie?

Unknown said...

wzruszeń to moich przyczyna... jak słońcem otulona... niekończąca się piękna, a smutna kraina...


"Potoki mają swe łoża -
I mają granice morza
Dla swojej fali -

I góry, co toną w niebie,
Mają kres dany dla siebie,
Nie pójdą dalej!

Lecz serce, serce człowieka,
Wciąż w nieskończoność ucieka
Przez łzy, tęsknoty, męczarnie
I wierzy, że w swoim łonie
Przestrzeń i wieczność pochłonie
I niebo całe ogarnie"