Zmęczona jestem odkrywaniem w sobie nieba.
Czekam.
Czekam wytrwale.
Lekko dotykają mnie dni.
Tak kocham Twoje usta
Kiedy milczysz...
Często się boję.
Zazwyczaj spadania z dywanów własnej wyobraźni.
niedomyślone sny
scielą moje serce
Rozcięta doba przemija między nami
Ręce zawisły smutno
Nad sciętą trawą
dzieją się sny.
dzieją się sny o kobiecie piszącej,że czasami płacze.
nasiąkam burzą twoich oczu
2 comments:
pięknie i suptelnie...jak zwykle:)
piękne to. i zdjęcia piękne, i tekst... idealna całość. cudownie... :)
Post a Comment