Translate

Tuesday, 7 December 2010

*




'zal mi-my zwinieci w czarno-bialy klebek.
zal mi wiesz...-jako inna nazwa skromnosci i wstydu zatopiona wulgarnie w moich ustach.


zal-ktory tkal ostatnie obronne linie ,wykrzyczane szlochem w poduszke z przyzwoleniem rozsypanych wlosow.

w tej zludnej tytoniowej woni,ktora plami mi palce.'

5 comments:

g8 said...

coś dawno nic nie było (albo mi się zdaje) - wchodzę, a tu mnie muzyka atakuje - uff, udało się..

Anonymous said...

Cześć Piękna! Ale zdjęcie!!! :)
Żal...? znam to cholerstwo.
cmokam w policzek:*

Asia said...

Malarsko Ci to wyszło, podoba mi się :)

Unknown said...

http://www.youtube.com/watch?v=tGEYcgNSz10

Możesz się zamyślać na portretach, możesz czekać.., możesz być siedliskiem smutku, rozpaczy, możesz być diabłem, aniołem, odnogą czasu, kim zechcesz. Sama nadajesz znaczenia, ludziom, sytuacjom, rzeczywistości, sobie. Tworzysz.
Pozdrawiam, June-Sis też,nawet bardziej :), Tomasz

Ćma said...

:)