Translate

Monday, 28 September 2009

*


* Przez wiele lat bałam się wysyłać nawet pozdrowienia z wakacji, bałam się, bałam się, że znowu kogoś sobą zarażę, że jestem jakąś nieuleczalną chorobą jak czarna ospa, czy ebola, i że rozprzestrzeniam się głownie korespondencyjnie -
W gruncie rzeczy jestem niczyja. Jak pies w schronisku.
Przyjedź i mnie zabierz, bo już dłużej nie chce być przez przydziału.
Chcę być twoja.


- śnisz mi się na czerwono -

1 comment:

Anka W. said...

Rozprzestrzeniać się korespondencyjnie...

ech.

... i niech sny się staną wielokolorowe ;*