Patrzył na mnie jak na nią kilka lat temu.
Jego oczy i gest to potwierdzały, a w spojrzeniu było to coś....
Ból.
Rozpacz rozgrzanego pieca.
Tego dnia nic już chyba nie może sie zdarzyć.
Najpierw wieczór, po nim mglisty poranek i odpowiedż, która już wcześniej powinna się wynurzyć
z pościeli...
'
No comments:
Post a Comment