Translate

Sunday, 6 May 2012

......

Co ciekawiło babcie Martę, że trwała przy dziadku przez trzydzisści lat?
Miał przecież dość czasu, aby jej wszystko o sobie opowiedzieć..
A może nie opowiedział wszystkiego?
Może ta ciekawość to jak ciekawość o poranku, po przebudzeniu - co się dzisiaj wydarzy?
I co wydarzy się nie tylko mnie, ale temu komuś co budzi się obok mnie?
Co wydarzy się nam.
Może to właśnie jest ta ciekawość, dla której ludzie chcą być ze sobą?


J.L.W



3 comments:

niewidzialna said...

Może to jest właśnie to.. ta ciekawość... ale i nie tylko, tak myślę...

Kochana, Ty wiesz, ja ostatnio siedzę tylko w książkach pana Janusza, drugi raz w ciągu ostatnich kilku tygodni zaczytuje się w "Samotności..", a na półce Molekuły, Los powtórzony, Bikini...

Eh, nie wiem co jest w tych książkach, nie wiem co jest w samym panu J.L.Wiśniewskim, ale porywa mnie, a jak już porwie całą, z duszą i z sercem, to nie umiem się uwolnić, od tej prawdy, chyba, od tych wzruszeń, od tych ludzi tam zamieszkałych w tych książkach, każdym z osobna.

Oglądam nocą zekranizowaną Samotność.... i coraz bardziej zakochana jestem, sama nie wiem, w panu Andrzeju Chyrze, czy po prostu w Jakubku...

PS Ty wiesz, Moja droga, ja tu siedzę i siedzę i wyjść nie mogę, no tak mnie urzekła ta muzyka którą słyszę w oddali u Ciebie, i te fotografie, eh pięknie tam musi być gdzie jesteś..

Pozdrawiam Ciebie mocno :-*

PS 2 Kochana, wybacz że się tak rozpisałam o tych książkach, ja szalona :D

Ćma said...

Limonko, szalona moja!:)
Czy wiesz, ze mysmy wspólnie ten film oglądały wczoraj? Razem. Jeśli Ty też oglądałas , to znaczy, że wzruszałyśmy się podobnie, podobnie zachwycałyśmy się słowami i uczuciem.

Rozpisuj się u mnie. Zabawne, bo ja też siedze w tych ksiązkach od kilku dni, przypominam sobie słowa, które tak bardzo chce komuś przekazać, że aż boli.
Tam gdzie jestem jest pieknie.
Ale wiesz co?
Wszędzie może być pięknie, wystarczy sobie to wyobrazić, odnaleźć miejsce i po swojemu dopasować.

Mam tutaj Jezioro Łabedzi, mam swój park z Królem drzew, Tamizę po drugiej stronie , gdzie przycumowane są łodki i wieczorami nikt nie chodzi, a w wodzie odbija się cały zgielk miasta, który na ową drugą strone rzeki nie dociera.

Ciągle szukam nowych zakatków.
Do których trzeba czasem KOGOŚ zabierać prawda?

Bo przecież z miejscami wiążą się ludzie i to ważne aby ktoś o nas pamiętał, będac gdzieś.. Nawet jeśli my przeminiemy, to wspomnienie zostanie:)

niewidzialna said...

Amelko :) No to oglądałyśmy Razem ten film, bo ja właśnie także wczoraj :))

Masz racje Kochana, wszędzie może być pięknie, wszędzie gdziekolwiek byśmy były albo i nie, oczami wyobraźni powstają najpiękniejsze zakątki w Nas samych :) W Naszych sercach :)

Ale dobrze jest móc przyjść tutaj do Ciebie i chociaż przez fotografie poczuć tą magie, tego miejsca w którym jesteś :)

Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze :)